00:00
My też jesteśmy w stanie wojny. Będę to do znudzenia powtarzał wszystkim, którzy mówią, że dla nich nie ma wojny, bo bomby nam na głowę nie spadają. Karol Nawrocki zrobi wszystko, co w jego mocy, żeby przejąć kontrolę nad polską armią. Dopóki dzisiaj rządzi koalicja centrolewicowa, to jest niemożliwe. Ja bym nie traktował serio wielu wypowiedzi Donalda Trumpa, tym i tej, skoro nawet firma, która ma przekazać tą technologię, jeszcze o tym się nie dowiedziała, jak on to mówi. Bo to prawie był pomysł, który on wymyślił minutę wcześniej. Ukraina nie jest naszym przyjacielem, ale nie musi być naszym wrogiem.
00:31
Groźne jest to, że prezes Kaczyński zaczyna mówić o tworzeniu de facto bojówek partyjnych.
00:47
Dzień dobry, witam Państwa. Mamy piątek, pogoda taka sobie, jeżeli chodzi o przeważającą część kraju, więc to jest doskonała okazja do tego, żeby nigdzie nie wychodzić, tylko zasiąść wygodnie przed ekranami i obejrzeć kolejne podsumowanie tygodnia okiem profesora Antoniego Dudka. Dzień dobry, Panie Profesorze. Dzień dobry, witam wszystkich serdecznie. No to zacznijmy proszę Państwa, jak zawsze na początku. Niektórzy Państwo się buntują w komentarzach, że po co o tym mówić, no ale jeżeli nie mówię, to Państwo o tym po prostu nie pamiętacie, żeby zostawić tego kciuka motywującego w górę, żeby zostawić komentarz, no i oczywiście zasubskrybować kanał, jeżeli jeszcze Państwo tego nie robią.
01:27
A tylko dzięki temu ostatnimi czasy materiały stricte polityczne niosą się po internecie, bo jakoś algorytm YouTuba nie za chętnie je sam z siebie podaje dalej. Dlatego wszystko w Państwa rękach. Jeżeli podoba się Państwu nasza praca, to prosimy o te wyrazy uznania w postaci tego kciuka w górę i subskrypcji i komentarza. Dzięki temu. Ten materiał nie idzie się dalej po sieci. A poza tym, jeżeli Państwo zostawią komentarz z takim hashtagiem albo takim odniesieniem, że macie Państwo pytanie do profesora, to prawdopodobnie, z dużym prawdopodobieństwem, takie pytanie też się pojawi w następnym programie.
02:04
Tak jak pojawi się na samym początku pytanie od użytkownika BODE16. Pan...
02:10
Pani Boda, szesnaście, ma takie pytanie do pana profesora. Jakich argumentów używać w stosunku do osób, które twierdzą, że Rosja nie jest dla nas zagrożeniem? Spotkałam, czyli to jest pani, spotkałam się z pytaniem, ale jaki cel miałaby Rosja w wojnie z Polską? Bardzo dziękuję. Coś ciekawe, bo dlatego, że ja często też spotykam się z takim pytaniem, ale jaki cel w ogóle miałaby Rosja, żeby Polskę atakować?
02:33
Zacznijmy od tego, że... wojna kinetyczna, czyli taka otwarta, jest ostatnim i ostatecznym rozwiązaniem dla realizacji celów, których nie da się w żaden inny sposób osiągnąć. Więc jakby na razie Rosja nie jest na etapie chęci, moim zdaniem, rozpętania wojny kinetycznej z Polską. Natomiast motyw jest niezmienny od kilkuset lat. Ostatnie ponad 300 lat historii nam jasno pokazuje, że dla Rosji Polska jest albo...
03:06
istotnym częścią imperium, albo jeśli już nie jest w ramach imperium, to jest tak zwaną bliską zagranicą, która powinna być tak zwanym pasem, należy do pasa państw buforowych, które są zależne od Rosji i stanowią taki kordon ochronny. I to pokazuje ostatnie 300 lat. Rosjanie nieustannie, czy to w wersji carskiej, czy w wersji bolszewickiej, czy w wersji teraz, powiedziałam, takiej nacjonalistycznej, republikańskiej, bo Putin... nie jest carem, jest królem, nie jest monarchą, jest prezydentem, no ale tak czy owak dąży niezmiennie do tego samego, to znaczy do utrzymania rosyjskiego imperium.
03:41
Wprawdzie przez ostatnie 30 ponad lat to imperium się posypało, bo kiedyś sięgało nie tak dawno łaby, jak ja miałem 20 parę lat, to ono sięgało łaby, a dziś się toczą walki nad Dnieprem, ale to nie znaczy, że Putin nie chce tego terytorium odzyskać. Odrębną sprawą jest, czy on jest w stanie. Bo ja uważam, że Putin nie zdecyduje się na wojnę z państwami NATO, taką wojnę kinetyczną. Natomiast będzie prowadził, już prowadzi, będzie nasilał wojnę hybrydową. Więc cel jest bardzo prosty. Celem jest podporządkowanie sobie tych państw z Europy Środkowej.
04:13
I po co? Po to, żeby te państwa były odbiorcami rosyjskich nośników energii. Takie... To zresztą było widać, jak się prześledzi, co próbowali Rosjanie robić tutaj metodami agenturalnymi, nieformalnymi, na przykład lat 90. i obecnego wieku, kiedy próbowali ewidentnie wejść w polski sektor energetyczny. Po to, żeby Orlen na przykład był częścią jakby rosyjskiego imperium energetycznego, po to, żebyśmy ropę i gaz kupowali wyłącznie od Rosji. Oczywiście płacąc za to, tak zresztą płaciliśmy, zwłaszcza za gaz, dużo więcej niż odbiorcy na zachodzie, rodzaj kryszy, takiego haraczu na rzecz Rosji.
04:50
To jest główny cel Putina. I w tym sensie trzeba to rozumieć, żeby sobie zdawać sprawę, że Rosjanie nie odpuszczą. Oczywiście Polska nie jest dla nich tak ważna jak Ukraina, bo rzeczywiście nie jest tak, że oni Ukrainę traktują jako w istocie rzeczy część rdzenia ziem rosyjskich. Kijowska to jest prapoczątek Rosji. Więc my nie mamy na szczęście takich ziem, które oni by tak traktowali jako tak ważne, ale jesteśmy dla nich jako to przedpole istotni. Bo dla nich tak naprawdę na zachodzie dobrym sąsiadem są Niemcy.
05:21
Bo tak było przez większość, cały XIX wiek, to się zaczęło w XVIII wieku, zlikwidowano Polskę. I oni chcą do tego wrócić. U nas część ludzi udaje, że tego nie rozumie, albo wierzy, że Rosja się zmieniła. No to jak patrzymy na Rosję Putina, to wiemy, że ona się nie zmieniła. Jest ten zasadniczy problem. Rosja jest ciągle imperialistycznym, nacjonalistycznym państwem, które dąży do ekspansji. I tyle. I to jest ten podstawowy powód, dla którego Rosjanie stanowią dla nas zagrożenie.
05:47
Dobrze, drodzy Państwo, to przechodzimy teraz do tego, co działo się w poprzednim tygodniu. Zaczynamy oczywiście jak zawsze od weekendu. W weekend jeszcze gdzieś tam rozbrzmiewały pokłosie afery szpitalnej, ale ta afera szpitalna jakby uruchomiła delikatną lawinę, jeżeli chodzi o warszawski ratusz. Bo oprócz tego, że tam dwie panie wiceprezydent straciły swoje stanowiska, to wypłynęła też kolejna taka mniejsza afera. Chodzi o Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie, z którego to Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie miał zostać zwolniony pracownik, który uzyskał od Rafała Trzaskowskiego status sygnalisty.
06:24
Tu mamy ten dokument, który o tym mówi. Oczywiście Warszawski Zarząd Dróg Miejskich zaprzecza publikacji Kanału Zero, bo to Kanał Zero o tej sprawie napisał. Ale ja bym chciał porozmawiać o czymś innym, może nie konkretnie o tej sprawie, ale ogólnie o całej instytucji sygnalisty w Polsce, bo to jest już któryś raz, kiedy mamy pewne nieprawidłowości, jeżeli chodzi o działanie instytucji sygnalisty. Przypomnijmy sobie jeszcze Hannę Radziejowską, prawda, która zaalomerowała ministra kultury i dziejstwa narodowego, że coś złego dzieje się w Instytucie Pileckiego.
06:55
Mieliśmy sprawę pani Gabrieli Fostiak, przewodniczącej Uniwersyteckiego Związku Zawodowego na Uniwersytecie Szczecińskim. Ona wtedy do pana ministra ówczesnego Dariusza Wieczorka złożyła pismo, że też coś złego się dzieje.
07:11
Odowiedziała się, że Dariusz Weczorek jakby przesłał do rektora tą informację.
07:17
To jest rzeczywiście problem taki, że instytucja sygnalisty jest niewygodna dla pracodawców i na różne sposoby ci sygnaliści będą zwalczani.
07:29
sprawą opinii publicznej, mediów, żeby tych sygnalistów bronić. Bo jeżeli oni rzeczywiście będą traktowani tak jak w tych opisanych przypadkach, no to siłą rzeczy każdy się 10 razy zastanowi, zanim w tej roli będzie chciał wystąpić. A i tak nawet bez tych przypadków to nie jest sytuacja komfortowa, kiedy trzeba wystąpić przeciwko swojemu pracodawcy z jakimiś informacjami o nieprawidłowościach. Ja uważam osobiście, że wszystkie tego typu przypadki właśnie zwalniania sygnalistów powinny być szczególnie, szczegółowo wyjaśniane.
08:00
I jeśli by się potwierdziło, że rzeczywiście tego pana ZDM-u zwolniono po prostu w sposób nieuzasadniony, to ktoś tam powinien być za to zwolniony właśnie.
08:11
Tylko zanim do tego dojdzie, to minie wiele czasu.
08:12
Ja wiem o tym, ale mówimy teraz o państwie, które jeśli chcemy, żeby lepiej funkcjonowały. Bo jeżeli nie chcemy, to możemy w ogóle tą ustawę uchylić, powiedzieć, że ona nie działa i po co nam ustawa o sygnalistach. Ją po to właśnie wprowadzono, żeby dać szansę tego typu ludziom, którzy widzą nieprawidłowości w instytucji i starają się je właśnie zgłosić. I moim zdaniem to jest sposób na poprawę funkcjonowania różnych instytucji. Natomiast to, że to będzie niewygodne, to zawsze będzie niewygodne dla pracodawcy. On zawsze będzie próbował bagatelizować, będzie próbował twierdzić, że sygnalista jest frustratem, że się mści i tak dalej.
08:49
To jest od wieczora, ale od tego mamy te organy nadzoru, żeby tych sygnalistów broniły. I mam nadzieję, że tutaj też ta interwencja nastąpi.
08:58
Ja mam też bardzo pytanie do Państwa, bo to mnie też ciekawi, czy Państwo gdybyście postawili, stanęli oko w oko z taką sytuacją, to czy Państwo zdecydowalibyście się na to, aby takim sygnalistą zostać, wiedząc, że może Wam grozić jakaś nieprzyjemność.
09:15
Dajcie znać w komentarzach. Oczywiście sekcja komentarzy jest do Państwa dyspozycji. Przechodzimy teraz do kolejnej awantury. Dużyć się będzie Ukrainy w naszym podsumowaniu tygodnia, ale nie ma co się dziwić. Dużo się dzieje w tej kwestii. Kolejna awantura, która wybuchła w weekend, to była awantura o przekazanie rakiet do systemów Patriot w Ukrainie. Zaczęło się od tweeta wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka, który napisał tak. Wychodzi, że w marcu w tajemnicy przed Sejmem rząd odda Ukrainie drogie i trudne do kupienia pociski przechwytujące do systemów Patriot.
09:47
Były one zakupione przez Polskę od USA w celu budowy wielowarstwowego systemu obrony przeciwlotniczej. o którym od lat słyszeliście w mediach, a który do dziś nie jest ukończony. To jedyne pociski, którymi dysponowała, dysponuje Polska, zdolne zwolczać rosyjskie rakiety Iskander zagrażające Polsce i rozmieszczone w obwodzie królewieckim. I od tego tweeta wszystko się zaczęło. Później już inni politycy zaczęli komentować tę sprawę.
10:13
Rząd wiosną przekazywał Ukrainie rakiety do systemów Patriot i mało tego, według moich informacji jest jeszcze tak, że odstąpił nawet kolejkę w amerykańskich fabrykach. Wtedy byliśmy wyżej w kolejce, Ukraińcy byli za nami i rząd odstąpił Ukrainie swoje miejsce, także Polacy będą dłużej czekać. Jest pan tego pewien? Według moich informacji tak zostało to zweryfikowane.
10:40
Zyskamy po pierwsze wdzięczność naszych sojuszników i gotowość ich do udzielenia jeszcze większej pomocy. Jesteśmy w grupie państw, które mogą liczyć na priorytetowe traktowanie w procesie i w programie Patriot dzięki tej decyzji.
10:53
Panowie Kaczyński, Męcen, Bosak, Braun mają zamiar się ścigać na antyukraińskie nastroje po to, aby zyskać jakąś popularność. To na pewno nie będziemy w tym uczestniczyć, wręcz przeciwnie.
11:08
Chcemy i tak jak to robiliśmy do tej pory, racjonalnie oceniać co nam się opłaca, co się nie opłaca w relacjach z Ukrainą. Nie jesteśmy naiwni.
11:20
No właśnie, panie profesorze. Nie jesteśmy naiwni? Moim względem nie jesteśmy naiwni. Zachowujemy się racjonalnie, dlatego że gdybyśmy przyjęli logikę Bosaka, no to zaczniemy od tego, co to znaczy za wiedzą Sejmu. To znaczy, co minister obrony ma o różnych tajnych działaniach związanych z obroną iść na forum Sejmu i informować i pytać, czy większość sejmowa to popiera czy nie. Przecież to jest absurd. To tak zacznie to na marginesie wypowiedzi wicemarszałka Bosaka. Ale teraz co do meritu. Jeżeli wspieramy Ukrainę w jej walce z Rosją, a za chwilę zobaczymy też taką wypowiedź prezydenta Nawrockiego, który też to mówi, no to to wsparcie musi się w czymś materializować.
11:57
Dziś niedawanie tych rakiet Ukrainie oznacza, że zginie określona ilość Ukraińców, bo to oni dzisiaj są przedmiotem ataków rosyjskich, nie Polska. I teraz mamy powiedzieć tak, nie, nie, my potrzebujemy tych pocisków na nasze potrzeby, a wy sobie radźcie sami. Jakimy jesteśmy sojusznikiem dla Ukrainy? Jeżeli jesteśmy sojusznikiem, a nie jesteśmy obiektem ataku, to przekazujemy w tej chwili to, co mamy. Z prostego powodu dziś atak z obwodu królewieckiego na terytorium Polski nam nie grozi.
12:29
Natomiast oczywiście są tacy, którzy mówią, że trzeba przerwać wszelką pomoc Ukrainie, bo ona w kwestiach historycznych nie chce z naszego poglądu podzielać. I to są ludzie, którzy w istocie rzeczy mówią nam, niech Rosja wygra z Ukrainą, bo ta Ukraina nas nie obchodzi, bo Ukraina nie spełnia naszych oczekiwań, jeśli chodzi o kwestie historyczne, to zaprzestajmy jej pomocy. To jest ten zasadniczy spór geopolityczny, który się w Polsce... dzisiaj toczy między tymi, którzy uważają, że trzeba przestać pomagać Ukrainie i próbować się jakoś ułożyć z Rosją. I tu liderem jest pan Braun.
12:59
Marszałek Bosak go w tym nie przelicytuje ani inni. Już za późno, panie marszałku. Niestety spóźnił się pan. Natomiast cała reszta, do której ja należę, uważa, że powinniśmy dalej Ukrainie wojskowo pomagać. Na takim zakresie, jakim jest to możliwe, ponieważ każdy obiekt zestrzelony, czy to samolot, czy rakieta rosyjska na terytorium Ukrainy, to jest potencjalnie ta broń, której nie będzie już w stanie Rosja użyć przeciwko Polsce. Choć jak powiem, ja osobiście uważam, że prawdopodobieństwo ataku Ukrainy Rosji na państwa NATO jest niewielkie, takiego kinetycznego, pełnoskalowego.
13:40
Natomiast będą ataki oczywiście hybrydowe, różnego rodzaju prowokacje, przede wszystkim w odniesieniu do krajów bałtyckich. ponieważ dla Putina kraje bałtyckie są ważniejsze od Polski, ponieważ stanowiły one część Imperium Sowieckiego, do którego Putin chce wrócić. Polska była w tym zewnętrznym obszarze. Więc ja uważam, że jeżeli ten konflikt ulegnie eskalacji ze strony Rosji, czego nie wykluczam, to kolejnym dla nas sygnałem ostrzegawczym będzie prawnej kryzys na Łotwie, bo ona jest tutaj najbardziej zagrożona, z uwagi na największą mniejszość rosyjską z tych trzech krajów bałtyckich.
14:12
I to będzie ten moment, w którym my rzeczywiście będziemy musieli podnieść alarm, że my już niestety stronie ukraińskiej niczego nie przekażemy, bo w tej chwili zaczyna być narażone terytorium NATO. Natomiast dopóki nie ma tej eskalacji, o której powiedziałem, powinniśmy przekazywać Ukrainie dalej bronią.
14:27
Ale wie Pan, gdzie zaczyna się problem? Problem zaczyna się w tym, że mówiliśmy o tym w tym programie dwa, trzy, może za dwa miesiące temu, kiedy to Donald Tusk mówił, że jesteśmy w przedeniu jakiejś wielkiej operacji wojskowej i że zostaniemy w to wmieszani. I z drugiej strony jakby się rozbrajamy troszkę. No i też takie komentarze pojawiły się w sieci, bo ja czytam te komentarze. Z jednej strony Tusk mówi, że za chwilę u nas wybuchnie wojna, a z drugiej strony przekazujemy uzbrojenie Ukrainie. Więc tu, gdzie się zgrzy... Ale ja tłumaczę dlaczego.
14:57
Moim zdaniem Tusk straszy wojną, bo chce się utrzymać przy władzy. Cała ta twierdzenie, że już jesteśmy na kilka miesięcy przed wybuchem wojny jest tą nadzieją na zbudowanie tego efektu flagi konsolidacji. To się nawet świetnie udaje. Będziemy mówili o sondażach. Na razie żadne afery Tuskowi nie szkodzą. Jego partia ma mniej więcej poparcie na poziomie około 30%. Dlaczego? No bo iluś ludzi wierzy w to, o czym on mówi. Więc ja powtórzę raz jeszcze. Ja nie wierzę, że w ciągu kilku miesięcy najbliższych Rosja zaatakuje państwa NATO, bo byłoby to dowodem szaleństwa ze strony Putina w sytuacji, kiedy nie jest w stanie pokonać Ukrainy.
15:34
a nie jest ciągle jej w stanie pokonać, między innymi dlatego, że my wysyłamy tam broń. Choć dzisiaj, powiedzmy sobie jasno, to też wyszło przy okazji tej awantury, że to, co my dzisiaj przekazujemy jest ułamkiem tego, co rząd PiSu przekazał.
15:45
Tak, tak, bo Włodek Zawkośniaka już odtajnił te informacje. Rząd PiSu przekazał sprzęt za około 15 miliardów złotych. Po 24 roku przekazaliśmy sprzęt za około 1 miliard 500 milionów złotych.
16:01
Czyli 10 razy mniej i to jest... Mnie to nie dziwi. Dziwi mnie natomiast poziom hipokryzji polityków PiSu, że dzisiaj czynią zarzuty rządowi Tuska, że on przekazuje broń na Ukrainie, chociaż oni przekazali je znacznie więcej, za co jestem im wdzięczny, bo oni się racjonalnie wtedy zachowali. Tylko tak powtórzę raz jeszcze, wtedy prezes Kaczyński nie zrozumiał jednego, czym innym jest przekazywanie broni, a czym innym są kwestie gospodarcze, a zwłaszcza rolnicze. Tu powinniśmy być nieugięci. Bo to są dwie różne sprawy. Nas interesować powinny, powiem bardzo brutalnie, bardzo brutalnie to powiem.
16:36
Nas powinny interesować sukcesy armii ukraińskiej na froncie rosyjskim, a nie dobrostan mieszkańców Ukrainy. To już jest problem Ukraińców, niech oni sobie radzą, a jak nie, to niech przyjeżdżają do nas czy gdzieś dalej. Bo w naszym interesie jest, i tu się znowu narażę, żeby ta mniejszość ukraińska w Polsce pozostała. Bo tych ludzi będzie nam dramatycznie brakowało na rynku pracy w następnych latach.
16:56
Przy okazji tej całej awantury o patrioty doszło też do ciekawej wymiany zdań na Twitterze z delikatnym podtekstem i za chwilę o tym podtekście powiemy. Otoczenie prezydenta Karola Nawrockiego zarzuciło rządowi, że nie zostało poinformowane o przekazaniu tych rakiet, na co Władysław Kosiniak-Kamysz napisał tak. Otoczenie prezydenta kłamie twierdząc, że prezydent Nawrocki nie wiedział o sprzęcie przekazywanym Ukrainie. Sprawa była omawiana na posiedzeniach Komitetu Bezpieczeństwa Rady Ministrów z udziałem przedstawiciela BBN-u 10 lutego 26 roku, 17 lutego 26 roku i 24 marca 26 roku.
17:32
Informacje otrzymał także szef Kancelii Prezydenta, a z samym Karolem Nawrockim rozmawiał o tym sekretarz generalny NATO. W czyim interesie kłamiecie? pyta Władysław Kosiniak-Kamysz. Na co Karol Nawrocki Odpisuję. Panie premierze Kamysz, zdumiewa mnie pan. Ja zarówno z panem, z panem premierem Donaldem Suskiem, czy z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte rozmawiam o wielu sprawach na różnych forach, często bez konkluzji. Nie opowiadam wówczas, że coś ustaliliśmy. Decyzję podjął pan, proszę się z nią po męsku zmierzyć.
18:05
Mogę natomiast pomóc. Wyjdę z inicjatywą legislacyjną i z chęcią wezmę pełną odpowiedzialność także za donacje sprzętu.
18:14
No właśnie i tak. Po pierwsze nie było mnie przy tych rozmowach, więc nie wiem, który z panów mija się z prawdą. Natomiast dla mnie najistotniejsze jest ostatnie zdanie posta prezydenta Nawrockiego. Mianowicie, co on mówi? Że on bardzo chętnie przejmie tą kompetencję ministra obrony, jaką jest przekazywanie uzbrojenia do innych krajów. I to jest przykład tego. Oczywiście dziś te jego projekty legislacyjne w tym kierunku idące nie będą miały najmniejszych szans na realizację w Sejmie, ale w Sejmie następnej kadencji, jeśli się zmieni układ sił, będą miały.
18:45
I tutaj mamy dokładnie ilustrację tego, o czym ja mówię od wielu miesięcy. Karol Nawrocki zrobi wszystko, co w jego mocy, żeby przejąć kontrolę nad polską armią. Dopóki dzisiaj rządzi koalicja centrolewicowa, to jest niemożliwe. Jeśli przejmie władzę prawica, Nawrocki zrobi wszystko, żeby od prawicowego rządu przejąć kontrolę na darmę. I tu wprost to mówi. Ja to podkreślam bardzo wyraźnie, żeby mi później nie mówiono, że myśmy byli zaskoczeni. Nie. Nawrocki to mówi otwarcie. Tylko nie mówi tak, jak ja tego powiedziałem, tylko mówi, że on chętnie przejmie, sformułuje inicjatywę legislacyjną, żeby przejąć kompetencje w zakresie donacji.
19:22
Decyzji donacyjnych to tak jest mało zrozumiałe. Więc ja to przekładam na język zrozumiały. Nawrocki chce rządzić polską armią. Nie jakiś tam minister obrony, tylko on prezydent Rzeczpospolitej. I to jest sygnał tych ambicji, o których ja już od dawna mówiłem i które co i róż Nawrocki ujawnia. Natomiast jak powiadam, dziś jest to nierealne, ale zobaczymy co przyniesą przyszłoroczne wybory i jaki będzie stosunek następnej koalicji rządzącej do tych aspiracji prezydenta. Bo to, że będzie potencjalnie rządziła koalicja prawicowa, to też nie znaczy, że tam się wszyscy zgodzą na życzenia Nawrockiego.
19:54
Bo to jest tak, że to się ktoś pozbywa, a konkretnie minister obrony tej konkretnej realnej władzy. Więc niekoniecznie on musi chcieć na to zgodzić. Natomiast mówimy tu o intencji prezydenta Nawrockiego. To, że on się wpisuje w całość tego jego planów zbudowania systemu prezydenckiego w Polsce.
20:09
Sprawa przykazania Patriotów, czy Sprawa Patriotów miała tak naprawdę chyba swój finał na szczycie NATO, o którym jeszcze dzisiaj będziemy mówili, bo wtedy też Władysław Kosiniakamysz poinformował, że podpisano zostaną porozumienie z USA, Niemcami, Holandią oraz Szwecją w sprawie utworzenia w Europie centrum serwisowania pocisków PAK-3 do systemu Patriot.
20:31
Tak więc u nas będą te systemy serwisowane. Natomiast też, co ciekawe, Donald Trump dał zielone światło Ukrainie na wytwarzanie takich pocisków u siebie.
21:03
Czyli dali licencję, dali instrukcję obsługi. Na razie jeszcze nic nie dali.
21:06
Na razie to prezydent Trump poinformował, że zamierza dać zgodę na to, żeby firma Lockheed Martin mogła przekazać Ukrainie licencję na produkcję patriotów. Tylko jest proste pytanie, czy firma Lockheed Martin na pewno jest tym zainteresowana i pytanie, kto za to zapłaci. Bo jeśli nawet Lockheed Martin będzie chciał tę technologię bardzo zaawansowaną sprzedać, pozbywając się części bardzo intratnego swojego produktu, no bo Ukraińcy zaczną to eksportować na przykład do Polski i innych krajów, jeśli w ogóle to będzie, to pytanie, kto im to zrekompensuje, kto za to zapłaci?
21:38
Więc może to być trochę tak, jak z tą strefą gazy, pamiętamy te filmiki AI, jak będzie wyglądała strefa gazy po, że tak powiem, zakończeniu konfliktu na Bliskim Wschodzie przez Donalda Trumpa. No i wiemy, jak wygląda strefa gazy dzisiaj. Wygląda inaczej, że na tych filmikach AI to może być podobnie. Znaczy ja bym nie traktował serio wielu wypowiedzi Donalda Trumpa, tym i tej, skoro nawet firma, która ma przekazać tą technologię, jeszcze o tym się nie dowiedziała, jak on to mówi. Bo to prawie był pomysł, który on wymyślił minutę wcześniej, czy w trakcie tej swojej wypowiedzi. I teraz się nagle okaże, że to wszystko nie jest takie proste.
22:10
Więc ja bardziej wierzę w umowy podpisane, już konkretne kontrakty niż takie deklaracje. I dzisiaj będziemy mówić o takiej umowie. I to jest konkret. I ja wolę stąpać po ziemi, to znaczy wolę oceniać umowy podpisane niż deklaracje Donalda Trumpa, bo wiemy jak one wyglądają po ponad roku jego drugiej kadencji prezydenckiej.
22:29
To do tej umowy oczywiście jeszcze dojdziemy. Na to przyjdzie czas. Na razie jesteśmy w poniedziałku. Proszę Państwa, w poniedziałek dostaliśmy informację o kolejnych dwóch polskich politykach wpisanych na listę Centrum Myrotworec. To jest taka lista, gdzie zbierane są nazwiska osób nieprzychylnych Ukrainie. tak naprawdę wrogów państwa ukraińskiego. Na tą listę dostał się teraz szef Kancelarii Polskiego Prezydenta Zbigniew Bogucki, a także europosłanka Ewa Zajączkowska-Hernik.
23:01
Pan Zbigniew Bogucki za to, że użył określenia Małopolska Wschodnia, które odnosi się do terenów zachodniej Ukrainy wchodzących w skład II Rzeczypospolitej. Kiedyś tak się właśnie mówiło na tę ziemię, za to trafił na tę listę.
23:17
Dla tych, którzy nie wiedzą, co to za lista, to jest lista, na których na samym początku wpisywano wrogów Ukrainy, szczególnie tych właśnie, którzy zajmowali Donbass, czyli Rosjan. Teraz na tej liście pojawiają się również Polacy. To nie jest oficjalna rządowa lista, ale nie wierzę, że ona nie działa gdzieś tam za jakimś przyzwoleniem rządu. Pytanie brzmi, czy my nie za bardzo zapętlamy się w tym konflikcie polsko-ukraińskim, czy to się nie skończy jakąś tragedią tak naprawdę?
23:45
Nie no, tragedia to może się od razu nie musi kończyć, bo przez tragedię to rozumiemy wydarzenia, choćby te, których rocznicę będziemy niedługo obchodzić, czyli to ludobójstwo na Wołyniu. Nie no, bez przesady. Natomiast grozi nam rzeczywiście eskalacja wrogości wobec tego półtora miliona Ukraińców, w Polsce, bo różne rozpalone głowy tego typu działaniami to się napędza, to nakręcają też Rosjanie. Ja dzisiaj słyszałem o tym, że po sieci krąży filmik zrobiony przez AI, w którym rzekomo ukraiński wojskowy mówi bardzo nieprzychylnie o Polsce.
24:19
Tylko, że jak już twierdzi Ministerstwo Obrony, oczywiście ten wojskowy jest prawdziwy, tylko jego wypowiedź jest nieprawdziwa. Czyli dzisiaj mamy z całą szeregiem, będziemy mieli z całym szeregiem działań służb rosyjskich, którym celem będzie podsycanie tego konfliktu. No bo przypomnę raz jeszcze, my też jesteśmy w stanie wojny. Będę to do znudzenia powtarzał wszystkim, którzy mówią, że dla nich nie ma wojny, bo bomby nam na głowę nie spadają. No więc wojna w dzisiejszych czasach nie oznacza wyłącznie zrzucania bomb.
24:47
czy strzelania rakietami, czy uderzeniami dronowymi, tylko wojna polega też na szerzeniu dezinformacji w celu osiągania takich oto celów jak na przykład właśnie pokłócenie Polski i Ukrainy albo dezintegracja Unii Europejskiej i tak dalej. Po prostu tą wojnę się toczy innymi sposobami, bo to jest wojna o świadomość społeczną. I będziemy mieli cały szereg kolejnych działań eskalacyjnych, ponieważ Rosjanie po latach wyczekiwania, żeby się w końcu coś zaczęło na tym odcinku polsko-ukraińskim dziać negatywnego, w końcu osiągnęli cel.
25:20
Zaczął to niewątpliwie prezydent Zeleński, co do tego nie ma wątpliwości. Natomiast nie zmienia to faktu, że ktoś ten grunt przygotowywał i ktoś to teraz podsyca.
25:30
I zobaczymy, co będzie dalej. Moim zdaniem te próby eskalowania będą trwały. Kluczem jest zachowanie zwykłych ludzi, moim zdaniem. Bo czym innym są te bitwy w przestrzeni medialnej, w internecie, a czym innym są zachowania zwykłych ludzi na ulicy, w lokalach, w sklepach, na parkingach, gdzie może być bardzo różnie. I to jest dla mnie najistotniejsze, co się będzie działo na tak zwanym dole społecznym. Czy ta cała kampania da efekty właśnie aktów agresji, czy nie? Bo na tym Rosjanom zależy.
26:01
Oni zrobią wszystko, żeby do takich aktów agresji na możliwie dużą skalę doszło.
26:06
Ja niestety tak uważam, to jest moje zdanie, że Ukraińcy nie pomagają, żeby załagodzić tę sytuację. I pokazał to ostatnio polityk numer dwa na Ukrainie. Generał Kieryłobudanow, który udzielił wywiadu telewizyjnego i tam padły takie słowa.
26:25
U nas troszkę więcej tygodni zostaje i będzie... 11 tygodnia. Tak, tak. Ręcznicę wolunskiej tradycji. Z tej informacji, której ja władzę, oni gotują całą niską, jak na mnie, powtórzę, znowu tak, niezręłych eskalaціjnych kroków. Dlatego, wczoraj, wszystko to zaraz powoduje. Ukraina nie przyjmiemy ułtematum ani w tym świecie. Ostatni, kto próbował nam ułtematum, to Rosji Federacja.
27:00
Bez obrazy Polski, ale ona troszkę mocniejszy, niż Polska. I my ją jednak nie przyjęliśmy. Tak, trudno, tak, źle, dużo, ale nawet ich ułtematum nie przyjęliśmy.
27:17
No i w ten sposób zostaliśmy przyrównani do Federacji Rosyjskiej.
27:21
No tak. I to jest oczywiście wypowiedź oburzająca. Natomiast ona się wpisuje w tą logikę takiego myślenia nacjonalistycznego, który dzisiaj króluje na Ukrainie.
27:33
I powiem tak, jest pytanie co powinniśmy w związku z tym zrobić. Czy dalej eskalować konflikt z Ukraińcami, czy jednak uznać, że mamy poważniejszego wroga na wschodzie. Bo ja ciągle będę się upierał przy tym, że Ukraina nie jest naszym przyjacielem, ale nie musi być naszym wrogiem. Ukraina nie jest naszym przyjacielem, bo gdyby była naszym przyjacielem, to spojrzałaby inaczej na kwestię UPA. I to mamy jasność, ale nie jest też naszym wrogiem, jest naszym sojusznikiem, a sojusznicy nie muszą być przyjaciółmi.
28:05
Sojusznicy są wtedy, jeśli uznajemy, że nam pomagają w walce z większym wrogiem. I wracamy po raz kolejny do tego, o czym mówiłem wcześniej w tym programie. Musimy sobie jako społeczeństwo odpowiedzieć, kto jest dla nas większym wrogiem na wschodzie. Czy Rosja, czy Ukraina. Bo jeśli będziemy mówić, że jedni i drudzy są naszym wrogiem, to dokonamy fatalnego wyboru. Nie. Po prostu Ukraińcami trzeba rozmawiać na chłodno, bez emocji i trzeba rozumieć, że kwestie historyczne nie mogą determinować teraźniejszości przyszłości.
28:37
One są ważne, musimy o tym pamiętać, ale one nie mogą determinować przyszłości relacji polsko-ukraińskich, bo to nie leży w naszym interesie właśnie w zestawieniu z Rosją. Bo to Rosja jest dzisiaj głównym zagrożeniem, co do tego ciągle jest większość Polaków zgodna. Tylko część po prostu daje się w tej chwili wkręcać właśnie takimi wypowiedziami jak Budanowa, no to my im pokażemy. Ale co my im pokażemy? Jaki to ma sens w ogóle? Co my przez to osiągniemy? No widzieliśmy całą operację z odesłaniem Orderu Orła Białego przez prezydenta Nawrockiego.
29:09
No i co? Został odesłany, no i co? Znaczy odebrany i Zeleński go odesłał, ale panowie się spotkali, zaraz będziemy o tym mówili i polityka się toczy dalej. Trzeba rozumieć, bo część ludzi jakby nie rozumie, że polityka to jest taki nieustanny teatr, w którym się raz wypowiada zdania ostrzejsze, a czasem łagodniejsze. I tak naprzemiennie.
29:32
I na tym polega polityka.
29:34
Tak więc odpoczywamy chwilę od relacji polsko-ukraińskich. Do nich jeszcze dzisiaj wrócimy w naszym programie. Przechodzimy do wtorku. We wtorek wybuchła kolejna przyszpitalna afera. Tym razem chodzi o spółkę neurochirurgów działającą na terenie kilku województw, która mogła wystawiać rachunki szpitalom na, uwaga, 26 tysięcy złotych.
29:54
Za godzinę to najlepsi piłkarze tyle nie zarabiają, ale rzeczywiście jak bardzo brudne jest, nie mówię, że środowisko lekarskie, ale jak bardzo brudny jest ten system, że po prostu co jakiś czas wyskakują takie kwiatki.
30:07
To jest dobre pytanie do pana Nowaka, czyli szefa Narodowego Funduszu Zdrowia. To znaczy, jak to jest możliwe, że tego typu praktyki były możliwe? Bo prywatny zleceniodawca może płacić i 260 tysięcy za godzinę. To nas nie obchodzi. Nas mnie interesuje, jaki był system kontroli nad pieniędzmi publicznymi. Okazuje się, że tego systemu kontroli nie było.
30:30
że tu dopuszczono do po prostu rozdawania pieniędzy na prawo i lewo. I to jest zadanie niestety dla prokuratury, dla mnie tak naprawdę. Tylko, że ta prokuratura będzie latami prowadziła śledztwo, bo mamy rozwaloną prokuraturę. Ale w oczywisty sposób doszło do rażących nadburzyć.
30:49
Bo to nie jest tak, że te przepisy były z gruntu złe. One dały tylko możliwość dokonywania nadużyć. Ale to jest trochę tak, ja bym był w 20 miejscach, 20 uniwersytetów zatrudniony. I brał tam jakieś ogromne pieniądze.
31:05
Mamy do czynienia po prostu z ujawnieniem kolejnego obszaru fatalnego zarządzania. I ja mówiąc szczerze, ciągle nie rozumiem, dlaczego premier Tusk pana Nowaka nie odesłał, bo później mówił o odpowiedzialności ministra zdrowia. Ale prawda jest taka, że realnie nadzorem i realne te przelewy szpitalom, publicznym dokonuje Narodowy Fundusz Zdrowia. Ten upiór stworzony zresztą dwadzieścia kilka lat temu przez rząd SLD, który miał uzdrowić sytuację w służbie zdrowia, a to się okazał takim Frankensteinem, który po prostu de facto, może nawet Frankenstein to brzmi, ale to jest lepsze to studia, znaczy dziurawe wiadro.
31:44
To jest lepsze porównanie. On się okazał tym dziurawym wiadrem, do którego kolejne rządy dolewały coraz więcej pieniędzy, a te pieniądze wypływały. Teraz się nagle dowiadujemy o czymś takim. Pytanie, dlaczego tak późno? Dlatego, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie był w stanie stworzyć efektywnego systemu kontroli nad tym, co się z tymi publicznymi pieniędzmi działo. I teraz jest pytanie, czy uda się ten system stworzyć? Moim zdaniem nie. Moim zdaniem nie. I to za chwilę będziemy mówili o pani ministrze i jej pomysłach. Moim zdaniem to jest ciągle mieszanie w szklance, w której nie ma cukru, prawda, herbaty.
32:16
Żeby była słodsza. Tak, żeby była słodsza, tak.
32:18
Ale nie wiem, czy zauważyliście Państwo, że od czasu wybuchu tych wielkich afer szpitalnych nie ma już takich głosów, że na służbę zdrowia potrzeba więcej pieniędzy, że dorzuci nam troszkę więcej budżetu, bo chyba trochę wstyd teraz prosić o te pieniądze, skoro...
32:31
Pojawią, to wróci, bo ten system jest generalnie niedofinansowany. Żeby była jasność, tylko problem polega na tym, że te pieniądze poszły głównie w pensje dla lekarzy. I jak mówię, ja jestem przeciwnikiem tego, co pani ministra robi, czyli ograniczenia, takie typowe wylewanie dziecka z kąpielą, że tu ogłosimy górną stawkę, bo nie potrafimy żadnego systemu kontroli coś. Ja natomiast uważam, że powinni pójść regularnie nawet do więzienia ludzie, którzy wyłudzali pieniądze za niewykonaną pracę.
33:02
Bo tu jest sedno sprawy. Nie potrafiono stworzyć systemu, który by wykluczał wielokrotne płacenie za to samo. Tego lekarza, który był w iluś miejscach równocześnie. Natomiast jest kwestia wysokości stawki.
33:18
Ja uważam, że komuś się wydaje, że 200 kilkadziesiąt złotych za godzinę, co pani minister ogłosiła, jak będzie górną, że to jest kwota oszałamiająca. No ale to wszystko zależy od tego, jak to wycenia rynek. Bo jeżeli ja znam takich ludzi, którzy są gotowi zapłacić znacznie więcej niż 260 złotych za godzinę chirurgowi, który będzie ich operował. Ja sam bym nie kryje, zapłacił za swoją operację znacznie więcej niż 260 zł za godzinę operowania mnie. Oczywiście to jest pewne uproszczenie. Wiadomo, że to nie jest jeden chirurg, to jest cały zespół, że to jest szpital, przygotowanie i tak dalej.
33:48
Ale do czego zmierzam? Że w tej chwili próbuje się nieudolność państwa przyblokować kwotę na 240 zł, górna granica, już mamy wszystko zreformowane, załatwione, już nie będzie tych kominów. Ale jak ktoś słusznie, a to jest były minister zdrowia Balicki zauważył, jak te 240 zł przemnożymy przez dwa etaty, czyli dwa razy po 8 godzin, 16 godzin dziennie, to i tak, i ktoś będzie to robił przez ileś tam większość dni w tygodniu, to i tak dojdzie do prawie miliona złotych pensji.
34:19
To i tak się okazuje, że to jest imponujące zarobki. Tylko jest pytanie, przepraszam bardzo, czy ktoś jest w stanie rzeczywiście rzetelnie wykonywać swój zawód lekarski na dwóch etatach równocześnie, licząc po 8 godzin, bo manizem nie jest w stanie.
34:33
I tu tkwi sedno sprawy. Drodzy Państwo, to przechodzimy teraz, to jest taki przerywnik, bo porozmawiamy sobie trochę o sondażach. Pojawił się sondaż IBRIS-u ostatni, kto był najlepszym premierem po 1989 roku. Przepraszam bardzo. Sondaż IBRIS-u dla Rzeczpospolitej, dla Wirtualnej Polski, przepraszam. No i tak, na pierwszym miejscu Tadeusz Mazowiecki, na drugim miejscu Donald Tusk, na trzecim miejscu Mateusz Morawiecki, a później już tylko Miller, Szydło Olszewski, Buzek Pawlak, Kaczyński, Belka, Cimoszewicz, Kopacz, Suchocka, Bielecki, Oleksy i na samym dnie, na samym końcu Marcinkiewicz, który nie dostał ani jednego głosu w tym sondażu.
35:14
No okej, to może mnie aż tak bardzo nie zdziwiło. Trochę zdziwiło mnie niskie miejsce na przykład Beaty Szydło. Myślałem, że ludzie będą ją kojarzyli z wprowadzenia programu 500 plus i będą jej wdzięczni, będą uważali, że to był jedna z lepszych premierów.
35:27
Ja mam wrażenie, że ten sondaż jednak nie jest odzwierciedleniem poziomu wiedzy Polaków o tym, co który premier zrobił, tylko jest odzwierciedleniem tego, że wiedzą, że pierwszym po upadku rządów komunistycznych był Mazowiecki, no to w sumie pewnie dobrze. A później mamy tych dwóch, którzy byli najdłużej premierami, czyli mamy Tuska i Morawieckiego. Jest to jakieś odzwierciedlenie sympatii partyjnych po prostu i tyle. Także tu nie ma żadnej merytorycznej oceny.
35:52
Pomiędzy nimi jest tylko pół punktu procentowego różnicy w zasadzie. 11,5 dla Tuska, 11 dla Morawieckiego.
35:58
Tak, więc to są moim zdaniem naprawdę kosmetyczne różnice. Ten sondaż jest o tyle ciekawy, że ten premier Mazowiecki jest odleglej od czasu jego rządu, w tym jest wyżej oceniany. Ja to zauważyłem, bo jakieś dekadę temu były podobne badania i tam Mazowiecki też już był na czele.
36:17
Po prostu im więcej upływa czasu, tym pewnych ludzi się, no właśnie pewna legenda powstaje i się ocenia bardzo dobrze. Jak Mazowiecki odchodził po przegranych wyborach prezydenckich, zapewniam, że był bardzo źle oceniany i przegrywał z większością, może nie z większością, ale z niektórymi PRL-owskimi premierami. Więc spokojnie, to jest taka ciekawostka, myślę, że warto pokazać jak, może ona pokazuje jedno, jak Aktualne sympatie polityczne rzutują nasze oceny historyczne. Bo tutaj na przykład premier Buzek, którego ja bardzo wysoko oceniam, bo to był ostatni premier, który nie wahał się zaryzykować swojej kariery politycznej, żeby coś naprawdę w Polsce zreformować, jest bardzo nisko.
36:58
Mimo, że przynajmniej jedna z tych jego reform, czyli reforma samorządowa się naprawdę udała, a druga, czyli reforma służby zdrowia właśnie, została zniszczona przez rząd Millera i przez utworzenie Narodowego Funduszu Zdrowia. A tymczasem nawet dzisiaj słyszałem w ramach dyskusji o obecnym kryzysie w służbie zdrowia, że na przykład prezydent Sosnowca proponuje, żebyśmy wrócili do czegoś na kształt kas chorych, konkurujących ze sobą. To jest dokładnie ten model, o którym myślał rząd Buzka i moim zdaniem to jest jedno z antidotów na kryzys w służbie zdrowia, będzie stworzenie konkurujących ze sobą podmiotów, konkurujących o pacjenta w ramach systemu publicznej służby zdrowia i to był właśnie ten pomysł z kasami chorych.
37:38
Może jakiś kolejny rząd odważniejszy spróbuje do tego wrócić. Na pewno do tego nie wróci rząd Donalda Tuska, bo już wiemy, co pani ministra zaproponuje.
37:46
Tak, porozmawiamy o tym za chwilę. Natomiast przed nami środa. Proszę państwa, w środę oczywiście odbył się szczyt NATO w Ankarze, w Turcji. Była tam obecna oczywiście... Byli tam najważniejsi również polscy politycy. To był pierwszy szczyt Korola Nawrockiego. Jest. I tam doszło do szeregu ustaleń. I teraz porozmawiajmy o tym chyba jednym z najważniejszych, czyli podpisanie porozumienia w imieniu Polski ze Stanami Zjednoczonymi, Łotwą i Estonią, na mocy którego Polska ma produkować niskokosztowe pociski manewrujące barakuda.
38:24
Anderil is announcing a deal to build their new Barracuda missiles, which is a very highly sophisticated, fast missile, and we're doing that for Poland. Poland's doing very well, by the way, with a very, very good president, great president, I think.
38:47
Miłość kwitnie pomiędzy prezydentami Polski i Stanów Zjednoczonych.
38:49
I bardzo dobrze, cieszmy się, bo to jest największy walor Karola Nawrockiego, że on jest kojarzony przez Donalda Trumpa jako ten prezydent, którego on namaścił i on wygrał dzięki temu, że go Trump poparł. I bardzo dobrze, to jest kapitał i moim zdaniem to musi być w ogóle największe dokonanie Karola Nawrockiego, że był ulubieńcem prezydenta Trumpa w Europie Środkowej. Bardzo dobrze, bo na tym możemy tylko skorzystać, zwłaszcza jeśli uda się doprowadzić do tego, o co zabiega na szczęście. Tutaj mamy spójność i polski rząd i polski prezydent, czyli żeby była stała amerykańska baza wojskowa w Polsce.
39:22
Ale mamy też pociski, prawda? Ale właśnie, ale zanim bazę być może będziemy mieli, to prawdopodobnie to jest znacznie bardziej zaawansowane, bo tutaj nie mamy, że tam, prawda... Trump ogłasza licencję, ale jeszcze z koncernem, który produkuje tego nieustannie. Tu mamy tą firmę amerykańską, która produkuje barakudy i ona jak rozumiem wie o co chodzi i akceptuje i najprawdopodobniej będziemy to produkować i tego typu kontrakty są nam potrzebne. Tego typu kontrakty są nam potrzebne. Powtórzę raz jeszcze, po to, żebyśmy kiedyś mogli te barakudy sprzedawać za granicę i spłacać te długi za amerykańską broń.
39:55
Właśnie potrzebne nam są tego typu kontrakty. Czyli byśmy mieli czym spłacać te ogromne długi, które zaciągnęliśmy i zaciągamy na zakup broni, której być może jednak nie użyjemy. bo ja nie wykluczam, że jednak mogę mieć rację w tej sprawie tej wojny kinetycznej z Rosją i prawdopodobnie to nam pozostanie, że tak powiem na stanie i będziemy mieli potężną armię, a być może ta armia jednak nie będzie musiała walczyć na froncie.
40:18
Te pociski mamy też produkować dla Łotyszy i Jastączyków również.
40:21
Ładnie tak, ja myślę, że one nie tylko dla nich, ja myślę, że to pójdzie też dalej, że to będzie kooperacja, natomiast tak naprawdę będziemy to eksportować do różnych innych krajów na całym świecie.
40:32
Oby. Karol Nawrocki za punkt honoru również na szczycie NATO postawił sobie jeszcze jedną rzecz. Chodzi o rurociągi paliwowe, które obecnie kończą się gdzieś na granicy Niemiec z Polską. Karol Nawrocki chciałby, żeby te rurociągi miały swój ciąg dalszy.
40:50
Oczywiście mamy też kwestie, które są od dekad nie rozwiązane w Sojuszu Północnoatlantyckim. Będę konsekwentnie zabiegał o to, aby rurociągi, a więc rurociągi, które kończą się dzisiaj na byłej granicy wschodnich i zachodnich, Niemiec zostały poprowadzone do Rzeczpospolitej Polskiej, do Europy Środkowej. Podwójne zastosowanie rurociągów tej infrastruktury dual use daje też możliwość budowania bezpieczeństwa całej wschodniej flanki NATO, więc dla mnie to jest także okazja i dla całej Europy Środkowej do tego, aby jeszcze raz podnieść tę kwestię.
41:32
Nieprawdopodobne, bo Marco Rutte ogłosił, że jedną z największych inwestycji będzie 27 miliardów euro na modernizację i rozbudowę Wojskowego Łońcowa Dostaw Paliw. No właśnie.
41:42
I tu świetnie widać technikę stosowaną przez Karola Nawrockiego. Mianowicie on, wiedząc już, jakie będą ustalenia szczytu, bo one są przecież wcześniej negocjowane i przygotowywane, powiedział, że będzie walczył o coś, co zostało już ustalone po prostu i w związku z tym ma sukces.
41:59
Na szczycie powiedział, że będzie zabiegał i proszę bardzo, szczyt podjął decyzję, że te rurociągi rzeczywiście będą ciągnięte poza granice dawno bloku wschodniego i zachodniego, bo rzeczywiście to jest, i tutaj warto to podkreślić, to jest jeden z przykładów, jak ciągle po zimnej wojnie, która się skończyła z końcem lat 80., ciągle pewne kwestie, i może NATO się rozszerzyło na wschód, Myśmy tak naprawdę na wielu obszarach nie byli zintegrowani tak mocno jak te stare kraje natowskie, choćby właśnie sieć tych rurociągów kończyła się na łabie.
42:31
No to teraz pójdzie dalej i bardzo dobrze, że pójdzie. Nie załatwił tego Karol Nawrocki, ale ogłosił, że walczył, więc niech sobie to przypisuje jako sukces. To jest taka metoda prezydenta Nawrockiego, którą świetnie stosował i w Muzeum II Wojny Światowej i w IPN-ie. Podczepianie się pod cudze sukcesy. To od tym względem jest arcymistrzem. Nie znam nikogo równie skutecznego. Zobaczymy, jak mu pójdzie jako prezydentowi, czy też mu się uda podczepić pod sukces w postaci zbudowania bazy amerykańskiej w Polsce, bo to rzeczywiście będzie z korzyścią dla państwa polskiego.
43:01
Ale to czas pokaże.
43:02
Na razie wracamy do kwestii polsko-ukraińskich, bo podczas tego szczytu doszło też do spotkania prezydentów Załęskiego i Nawrockiego właśnie. Po tym spotkaniu Włodymir Załęski napisał takiego tweeta. Spotkałem się z prezydentem Polski Karolem Nawrockim. To była ważna i potrzebna rozmowa. Rozmawialiśmy przez ponad godzinę. Stajemy w obliczu jednego wspólnego zagrożenia Rosji i kluczowe jest utrzymanie wzajemnego porozumienia, wsparcia oraz jedności działań. Nasze kraje potrzebują tylko silnych relacji. Uzgodniliśmy kontynuację naszego dialogu. No i oczywiście Karol Nawrowski również po tym spotkaniu spotkał się z dziennikarzami.
43:37
Powiedział tak.
43:38
Przychodzę do państwa prosto ze spotkania z prezydentem Wołodymirem Załańskim. To spotkanie trwało około godziny. Dyskutowaliśmy z panem prezydentem. To oczywiście dobry zwyczaj. Myślę, że to niezbędne w relacjach między sąsiadami, aby utrzymywać kanały dialogu, kanały informacyjne. Dużo napięć było ostatnio wokół relacji polsko-ukraińskich. To, co z całą pewnością się nie zmienia, to zarówno dla Ukrainy, jak i dla Polski. Federacja Rosyjska pozostaje W tym samym kierunku patrzymy, jeśli chodzi o zagrożenia dla naszej niepodległości, to się nie zmienia.
44:13
Natomiast nie udało się nam na tym spotkaniu rozwiązać kwestii historycznych.
44:24
Pytajnie, czy się w ogóle uda rozwiązać? No z całą pewnością nie za kadencji obu prezydentów. To oni już pokazali, jeśli chodzi o kwestie historyczne, jak są elastyczni, do czego są zdolni.
44:33
Ale to, że rozmawiali przez ponad godzinę, to to oni nie świadczą.
44:36
Ale to jest bardzo dobry objaw, bo mogli nie rozmawiać i to byłby argument dla tych, którzy chcą tutaj eskalować ten konflikt, że oni już w ogóle ze sobą nie mogą patrzeć na siebie, nie mogą ze sobą rozmawiać. Dobrze, że rozmawiali. To, że nie rozwiązali kwestii historycznych, to bardzo dobrze, bo starałem się to inaczej. Może nie bardzo dobrze, tylko że to jest nierealne. Bo to nie jest tak, że politycy się spotkają, rzucą się na szyję i kwestie historyczne są rozwiązane. Mówiłem o tym wielokrotnie w tym programie. Spory historyczne między narodami to jest kwestia wieloletnich, trwających przez dekady mozolnego dialogu i próby zbliżania stanowisk, a nie ich ujednolicenia, bo takiego nie będzie.
45:15
Nie będą nigdy Francuzi i Niemcy patrzyli tak samo na kwestie Alzacji. I tak dalej, i tak dalej.
45:23
W związku z tym tutaj żadne spotkanie nie doprowadzi do żadnego przełomu. To kiedyś wracam do tego Lecha Kaczyńskiego, co to próbował z prezydentem Juszczęką takich przełomów symbolicznych dokonywać. One są ważne i potrzebne, ale nie można ich robić za często i przede wszystkim nie oczekiwać za wiele po tym, że oni tam coś powiedzą. To jest taki przełom. Nie. To widzimy doskonale w relacjach polsko-niemieckich. Kiedyś mówiono, że przełomem był list biskupów polskich do biskupów niemieckich z 65 roku. Później, że Willy Brandt podpisujący układ w Warszawie w 70 roku.
45:54
To były ważne kroki, ale konfliktów w relacjach polsko-niemieckich jest całkiem sporo i będzie. Dlatego, że mieliśmy trudną historię. I podobnie jest z Ukraińcami. Mieliśmy trudną historię i miną dekady, zanim ta historia przestanie tak mocno ciążyć. Natomiast istotne jest co innego. To, co powiedział Nawrocki. I z tym się całkowicie zgadzam. I co do tego cieszę się, że w Polsce panuje z nielicznymi wyjątkami, patrz, korona, brauna, zgoda. Rosja jest głównym przeciwnikiem dla Polski na wschodzie. I to jest najistotniejsze... Funkcją tego powinny być wszystkie inne nasze działania wobec Litwinów, Białorusinów i Ukraińców.
46:30
I to trzeba rozumieć. Jeśli się tego nie rozumie, to znaczy, że się jest po stronie rosyjskiej w tej rozgrywce po prostu.
46:36
Ale jak będzie patrzeć, miękkie naciski na Ukrainę cały czas płyną. Na przykład ze strony Donalda Trumpa.
46:44
Byłem z grupą w Polsce i mamy wiele ludzi w Polsce. który jest świetny kraj, który jest świetny kraj, który jest bardzo dobrym prezydentem, który jest bardzo dobry. I oni mówią, że lubią Polskę, ale naprawdę chcesz wrócić. Można wrócić dużo ludzi wrócić, kiedy to koniec.
47:09
No ale Trump chciał trochę załagodzić sytuację, przypomnieć prezydentowi Zełyńskiemu, że sporo osób znalazło schronienie po naszej stronie granicy, ale na przykład Parlament Europejski przyłożył rezolucję, w której wyraził ubolewanie z powodu eskalacji ze strony prezydenta Ukrainy, polegającej na nadaniu jednosti wojskowej imienia bohaterów UPA.
47:27
No i dokładnie. I to jest ten sygnał, który powinien dać do myślenia rosyjskim elitom. Bo Zeleński już się nie cofnie. On dokonał pewnego wyboru w tej kwestii. Ale może jego następca albo następczyni zacznie się zastanawiać, czy rzeczywiście warto bronić UPA, jeśli chce się dołączyć do Europy. Bo po drodze będzie ten konflikt z Polską i za czas jakiś Ukraińcy mogą w tej sprawie zacząć modyfikować swoje stanowisko. Ale powtórzę raz jeszcze, oni nigdy nie będą patrzeć na Banderę, Szuchewycza i innych przywódców nacjonalizmu ukraińskiego tak jak my patrzymy.
48:03
To jest niemożliwe po prostu. To jest trochę tak jak z pułkownikiem Stauffenbergiem, autorem zamachu na Hitlera. Dla wielu Niemców on jest absolutnym bohaterem, natomiast my Polacy pamiętamy jego antypolskie wypowiedzi. Stauffenberg był antynazistą, ale był też antypolski. To trzeba powiedzieć jasno. I tak dalej, i tak dalej.
48:22
Więc musimy po prostu na to patrzeć racjonalnie, mniej emocjonalnie. To jest sedno sprawy. I w tym sensie ja odbieram tę uchwałę Parlamentu Europejskiego bardzo pozytywnie, jako taki sygnał dla myślących ludzi na Ukrainie, którzy też będą musieli w którymś momencie dokonać wyboru. Czy chcą być bliżej Rosji, czy bliżej Ukrainy. Na razie Końca wojny nie widać, a zatem to o czym mówił Trump, że oni tam wrócą, to może nastąpi, a może nie nastąpi. Ja myślę, że wielu tych Ukraińców nie będzie chciało wracać na Ukrainę.
48:55
Pozostaje pytanie, która będzie krajem bardzo biednym i bardzo długo będzie trwała odbudowa Ukrainy, bo moim zdaniem chętnych do jej sfinansowania ubywa, nie przybywa do odbudowy Ukrainy. I teraz pozostaje pytanie, czy ci Ukraińcy, którzy już wyjechali, to będą chcieli zostać w Polsce, czy będą chcieli jechać gdzieś dalej na zachód? Jeżeli w Polsce się zacznie nasilać kampania antyukraińska, to oni wyjadą na zachód i będziemy musieli poszukać skąd inąd tych ludzi, którzy wykonują te zawody. Ja teraz proponuję wszystkim, żeby się zastanowili, gdzie ci Ukraińcy, których oni kojarzą, pracują i kto zajmie ich miejsce.
49:29
Czy to będą na pewno aby Polacy, bo ja podejrzewam, że mogą się tam pojawić przedstawiciele innych nacji i może się nagle okazać, że nam oni mniej odpowiadają niż Ukraińcy. Ja radzę to wielu Polakom jeszcze, których emocje zupełnie im głowy nie pochłonęły, żeby się dobrze zastanowili, kto się nam może pojawić.
49:44
Ta rada proszę Państwa kończy nam na dzisiaj temat polsko-ukraiński. Przechodzimy jeszcze do innych oczywiście tematów. Bo w środę poznaliśmy też propozycję na reformę opieki zdrowia. W Polsce pani minister Jolanta Soberańska-Grenda przedstawiła te propozycje na konferencji prasowej, długiej konferencji prasowej. Ciężko było wybrać coś konkretnego. Ten fragment wybraliśmy dla państwa.
50:08
Intensywnie pracował nad reformami.
50:12
które dziś przekładają się na gotowe rozwiązania legislacyjne. Część z tych aktów reform zostało już wdrożonych, część jest na etapie wdrażania. To są między innymi projekty dotyczące zdrowia, świadczeń opieki zdrowotnej, polityki lekowej czy akty dotyczące zawodów medycznych. To również przygotowana wspólnie z obecnym dzisiaj panem ministrem Ustawa Lex Charlatan.
50:44
Do tego dochodzą dziesiątki rozporządzeń i zmian prawnych, które krok po kroku porządkują system ochrony zdrowia. Łącznie przez ten niecały rok 284 akty prawne. Pracowaliśmy nad nimi konsekwentnie, często bez blasku fleszy. Dlatego dziś szczególnie doceniam to zainteresowanie ochroną zdrowia.
51:15
No to zainteresowanie ochroną zdrowia to ma swoje przyczyny konkretne, pani minister. Naczelna Izba Lekarska odniosła się do tego wszystkiego. Napisała tak na Twitterze. Zapowiedzi tej samej treści słyszeliśmy jesienią 2025 roku. Naproponowana ustawę czekamy już ponad 9 miesięcy. Po tym czasie Ministerstwo Zdrowia wychodzi na konferencję i proponuje to samo. Czekamy na propozycję ustaw, by móc się odnieść.
51:38
No więc cóż, od tego co mówiła pani ministra, że to jest ponad 200 aktów prawnych. To pokazuje jak bardzo złożonym systemem mamy do czynienia. Ja twierdzę, że wszystkich polityk publicznych najbardziej skomplikowaną jest niewątpliwie ochrona zdrowia w Polsce. W związku z tym wszelkie zmiany w tej sferze są bardzo trudne. Ale najgorsze jest to, że my mamy problem z monitorowaniem zmian już wprowadzonych. Patrz to, co mówiłem wcześniej o Narodowym Funduszu Zdrowia i pilnowaniu tych kontraktów i tego, że ci lekarze de facto wyłudzali pieniądze z systemu.
52:15
I teraz z tych propozycji innych, o których powiedziała pani minister, dla mnie najistotniejszy jest system e-kolejka. To jest najistotniejsze, ponieważ to cyfryzacja służby zdrowia i to już widać po systemie e-recepta, zwolnienie, jest tym, co się nam najbardziej udało.
52:35
Tu widzę światełko w tunelu i to jest jedyne światełko w tunelu, jakie widzę. To znaczy, że rzeczywiście dzięki systemu e-kolejka, jeśli to zostanie rzeczywiście uruchomione do końca tego roku, nie będzie już albo będzie niezwykle trudno wpychać pewnych ludzi na, że tak powiem, szybki tor do leczenia z pominięciem tych, którzy się wcześniej spisali. Czyli tutaj iluś nieuczciwych lekarzy straci taką możliwość. Natomiast sceptyczny jestem wobec tego ograniczania ich płac, tak jak już powiedziałem, które i tak zdaniem wielu będzie za wysokie, bo moim zdaniem to spowoduje proces postępującej prywatyzacji służby zdrowia.
53:12
Znaczy uważam, że te zmiany, które w całością już nie będę szczegółowo tego omawiał, ale które pani ministra zaproponowała, doprowadzą do tego, że zacznie ubywać lekarzy z publicznej służby zdrowia. przybywać ich w prywatnej służbie zdrowia i w ten sposób w efekcie tych zmian, które zostaną teraz wprowadzone, zacznie się przyspieszać proces prywatyzacji służby zdrowia w Polsce, czego podobno nikt nie chce, wszyscy są przeciwni temu. Ale realnie to będzie postępowało, taki będzie finał tych zmian, ale zobaczymy, czas pokaże.
53:43
Ja na razie nie uważam, że została zaproponowana istotna korekta tego, z czym mamy do czynienia i nie zostanie, dlatego że Donald Tusk jest tym, bo pani ministra mówiła, że nie było zgody politycznej. Nie, nie było woli Donalda Tuska. Donald Tusk panicznie, zresztą jak Jarosław Kaczyński, bał się jakichkolwiek głębszych zmian w służbie zdrowia. Bał się, że z tego powodu przegra wybory. I dlatego moim zdaniem w tej chwili przymuszony aferą szpitalu południowym kazał jakieś ruchy wykonać. Ale pamiętajmy też, że jeszcze zobaczymy, czy pan prezydent Nawrocki podpisze te przepisy nowe, zwłaszcza do rzącej jawności płac lekarzy.
54:16
Myślę, że podpisze, ale kto wie, no bo tutaj pewnie zdecyduje pogląd, że i tak większość środowiska lekarskiego, która nie chce tego oczywiście, i tak na niego nie głosowała, to pal licho lekarzy, myśli Nawrocki. Ważne, że się narodowi przypodobam, bo Naród się dowie, ile ci lekarze zarabiają. Tylko powtórzę raz jeszcze. To wielu lekarzy, tych najlepszych, zachęci do tego, co ja mam się, kurde, tłumaczyć z moich dochodów. Pójdę sobie na prywatną praktykę i nikt mi nie będzie zaglądał do kieszeni. I taki może być finał tych działań populistycznych.
54:49
Bo to wszystko, co tam pani ministra mówiła, jest w dużym stopniu podszyte dużą dozą populizmu, któremu także i Donald Tusk już w tej chwili ulega. pędzony tą oszalałą prawicą, która opowiada niestworzone historie. Zresztą tutaj też, powiedzmy jasno, będzie potężne pęknięcie między libertariańskimi koncepcjami Mencena, który by chciał prywatyzacji służby zdrowia, a PiS-em i większością polskiej prawicy, która chce umacniać ten państwowy publiczny model służby zdrowia, gdzie każdy ma wszystko dostać, tylko mają rządzić ludzie lepsi niż Tusk i jego ekipa.
55:21
Padło zdanie o Szpitalu Południowym i o tych nieprawidłowościach. Właśnie mnie interesuje, czy w ogóle dojdzie do wyjaśnienia tych nieprawidłowości. Dlatego, że w czwartek, proszę Państwa, miesiąc po ujawnieniu afery w Szpitalu Południowym CBA w końcu weszło do Szpitala Południowego zabezpiecza Ci dokumenty. Jacek Dobrzyński napisał właśnie takiego tweeta. Dzisiaj od rana na profesjonie prokuratury okręgowej w Warszawie agenci z CBA prowadzą czynności w ramach śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym. Miesiąc po wybuchu afery to niszczarki już mogły ostygnąć.
55:54
I tu między nami nastąpiła zasadnicza różnica, bo Artur twierdzi, że dopiero ja twierdzę, że już. Jak na tempo pracy prokuratury w Polsce już po miesiącu taka akcja to jest rekordowe tempo.
56:05
A jednego dnia po wywiadzie dr Jędrzejewski był już przesłuchiwany? No tak, ale co z tego? No to było przesłuchiwanie świadka.
56:12
Natomiast tutaj mówimy o zajmowaniu dokumentacji. Naprawdę prokuratura działa w tempie ekspresowym. Jestem pod wrażeniem. Liczę, że dalej będą. Natomiast bym o jasność. Sprawa nie zostanie na pewno wyjaśniona za tych rządów. Z całą pewnością PiS powołała komisję sejmową albo jeszcze jakąś inną. Będzie wyjaśniał tą sprawę magistratu warszawskiego i tak dalej. To co do tego nie mam cienia wątpliwości. No i wyjaśnił on samo dokłębnie, jak aferę Amber Gold z czasów Donalda Tuska. Pamiętamy, jak PiS wyjaśnił do głębiej, miał 8 lat na to.
56:44
Wszystko zostało wyjaśnione, nawet syn Donalda Tuska został w to zamieszany. Tylko, że kto tak naprawdę pozbawił tych ludzi, tych milionów, się nie dowiedzieliśmy na końcu. I tak samo będzie afera w Szpitalu Południowym wyjaśniona. Idę o zakład, że tak dokładnie będzie.
56:58
No to za szpitala do sądu się przenosimy, drodzy Państwo. Czwartek nowym prezesem Izby Odpowiedzialności Zawodowej w Sądzie Najwyższym została pani sędzia Maria Szczepaniec. Jeżeli nie wiecie Państwo, co to za pani sędzia, to przypomnijmy sobie słynne posiedzenie Sądu Najwyższego, w którym brał udział ówczesny minister Sprawiedliwości Adam Podnar. To posiedzenie odbyło się już po wyborach prezydenckich. Wtedy pamiętacie państwo, były te różnego rodzaju dywagacje, czy dobrze zostały te głosy policzone, czy niedobrze i tak dalej.
57:32
Zobaczmy ten fragment. Dobrze, proszę bardzo. Pani sędzia sprawozdawcy.
57:38
Panie Prokuratorze Generalnym, ja mam pytanie do Pana. W 2023 roku w wyborach do Sejmu i Senatu uzyskał Pan mandat senatora. Przypomnę, że ważność tamtych wyborów stwierdzała nasza Izba. W związku z tym mam do Pana pytanie, czy czuje się Pan wadliwy wybranym senatorem, tak zwanym neosenatorem? Wówczas Pan nie protestował, jakoś nie przypominam sobie, żeby Pan protestował.
58:12
Pani sędzia wtedy oklaski zebrała również po tym wystąpieniu.
58:15
Bardzo dobrze. Powiem tak, cóż ja mogę powiedzieć w tej sprawie. Jeśli chodzi o Sąd Najwyższy, jest to instytucja pęknięta wewnętrznie, gdzie mamy dwie grupy walczących ze sobą sędziów i oto przedstawiciel tej grupy, której jest bliżej do prawej strony sceny politycznej, przejął kierownictwo jednej z izb Sądu Najwyższego, ale to niczego nie zmienia. To jest ciąg dalszy tej wojny pozycyjnej w wymiarze sprawiedliwości, której kolejne etapy będziemy na tym programie oglądać.
58:46
Moim zdaniem autorytet Sądu Najwyższego jest dzisiaj mniej więcej tam, gdzie Trybunału Konstytucyjnego Krajowej Rady Sądownictwa, czyli na dnie. I dużo czasu, długo wody w Wiśle upłynie, ten autorytet uda się choć trochę z tego dna podnieść. Tyle.
59:02
Dobrze, no to proszę Państwa, to teraz trochę wesołości, trochę wesołych takich obrazków w naszym programie. Daniel Obajtek ostatnio chciał dołączyć do strajku głodowego w inowrosławskim kopalniak Solita Axolino. Próbował się dostać na teren tego zakładu. Zobaczmy, czy mu się udało.
59:23
W związku z tym, panie prezesie, pragnę pana poinformować, że poniesie pan wszelkie konsekwencje w tej sprawie, może nie teraz, ale kiedyś, bardzo daleko idące zgodnie z prawem, a ja wchodzę na zakład na siłę. Proszę... Pan nie wejdzie.
59:40
Wejdzie, wejdzie, wejdzie. Proszę się opamiętać.
59:46
Czy pan jest? Czy pan jest? Proszę w tej chwili wyjść. Proszę w tej chwili. Proszę w tej chwili. Proszę w tej chwili. Proszę w tej chwili. Proszę w tej chwili. Proszę w tej chwili. Proszę w tej chwili.
59:54
Proszę w tej chwili.
59:55
Proszę w tej chwili. Proszę w tej chwili. Proszę w tej chwili. Proszę w tej chwili. Proszę w tej chwili.
60:03
Panie Rzeczka! Proszę, proszę filmować! Co pan robi? Pan naruszy nietykalność cielesnych. Proszę wyzwać policję, to jest naruszenie nietykalność cielesnych. Proszę wyzwać policję, to jest naruszenie nietykalność cielesnych. A tu jest pan, który 115 dni... Proszę Państwa, czekamy na policję.
60:29
W zeszłym tygodniu pokazywaliśmy państwu bójkę w gruzińskim parlamencie. Co prawda to nie parlament, ale poseł się znalazł.
60:35
Tak, mamy pana Daniela Obajtka, który stale o sobie przypomina. Rzecz dotyczy rzeczywiście firmy, która jest związana z grupą Orlen. Tam jest rzeczywiście bardzo ostry konflikt. Ale jest pytanie, czy to jest metoda rozwiązywania. No nie, to jest metoda ogrzewania się w cieniu konfliktu społecznego.
60:54
I to się będzie nasilało. Im bliżej będziemy wyborów parlamentarnych w Polsce, tym wszystkie tego typu konflikty lokalne będą przez opozycję wykorzystywane, która będzie jeździła. Pozostaje pytanie, czy na takim przepychaniu lekkim się skończy, czy w przyszłości to pójdzie dalej. Oby nie, natomiast obawiam się, że może być różnie, ponieważ skala rozemocjonowania polskiego społeczeństwa mam wrażenie, że się potęguje, przynajmniej niektórych ludzi. No i niestety poseł Obajtek tutaj, powiedziałbym, odgrywa rolę, proszę zwrócić uwagę, od czego się zaczęła jego wypowiedź, że on już groził temu prezesowi, jakie to on poniesie konsekwencje tego właśnie, że on tam niewłaściwie tą firmę prowadzi i co gorsza chce ją sprzedać kapitałowi niemieckiemu.
61:37
Ja powiem tak, czytałem w tej sprawie stanowisko Orlenu. Orlen twierdzi, że ta firma ma kłopoty z powodu błędów w decyzji Obajtka, który był prezesem Orlenu. Więc tak naprawdę gdzie leży, prawda, nie wiem. Wiem natomiast, że to nie jest metoda rozwiązywania jakichkolwiek konfliktów społecznych. To znaczy, prawdę mówiąc, jest to jakieś surrealistyczne, bo to jest jakaś rotacyjna głodówka, której Obajtek zamierzał głodować jedną dobę. Brzmi to dość komicznie, bo ja rozumiem, że to jest taka forma okazania solidarności, ale to panie prezesie, jak już pan tam chciał, to niech pan tam naprawdę głoduje do skutku.
62:12
Niech pan naprawdę głoduje do skutku, nie tylko jedną dobę.
62:15
Można też budować w innych miejscach. Nie praktykuje, jeżeli państwo nie zauważyli. Dobrze, drodzy państwo, to przechodzimy do piątku. W piątek mieliśmy, mamy, przepraszam, cały czas jesteśmy w piątku, dziesiąty dzień miesiąca, czyli miesięcznica smoleńska. Prezes Jarosława w Kaczyńskiej pojawił się pod pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej na placu Piłsudskiego. No i tam, jak zawsze można powiedzieć, doszło do szarpaniny, kolejnej szarpaniny, No i tutaj padły konkretne, po tej szarponinie padły też konkretne propozycje z ust prezesa Kaczyńskiego.
62:57
Zostanie przez bardzo wielu Polaków odrzucone. Mam nadzieję, że ta władza wróci, a wtedy zostanie zaprowadzony tutaj porządek. Ale ten porządek będzie musiał sięgać także bardzo głębokiej reformy i wymiaru sprawiedliwości i różnych służb państwowych. Coś takiego jak to, co choćby dzisiaj się tutaj zdarzyło, Nie może się powtórzyć. I to nie tylko pod tym pomnikiem, pod żadnym pomnikiem.
63:34
Jak podałem agencje informacyjne, na Bożeniu się jednak nie skończyło. Jarosław Kaczyński określił policję mianem bojówek rządzącej partii. Zapowiedział, że w przypadku ponownego dojścia do władzy trzeba będzie powołać jakąś gwardię obywatelską, która będzie bardziej zdecydowana. A odnosząc się do kontrmanifestantów stwierdził, iż należy sprawdzić, czy nie działają oni na zlecenie Rosji albo innego państwa sąsiadującego z naszym. Zaostrzymy także kodeks karny, że będzie dożywacie za to, bo w tej chwili nie ma.
64:04
No więc ja powiem w ten sposób.
64:06
Nie mówilibyśmy w ogóle o tym, bo te miesięcznice są co miesiąc i co miesiąc jest ta grupa, która przeszkadza prezesowi Kaczyńskiemu. Absolutnie mam do niej negatywny stosunek. Uważam, że trzeba prezesowi tylko zostawić z jego żałobą i tą grupką jego fanatycznych zwolenników, którzy tam składają kwiatki. Natomiast dla mnie kluczem jest to, co powiedział później. To znaczy właśnie groźne jest to, że prezes Kaczyński zaczyna mówić o tworzeniu de facto bojówek partyjnych. Z jednej strony powtarza to, co mówił wcześniej do tego prezesa Wino-Wrocławiu Obajtek, że będą wyciągane najsurowsze konsekwencje, ale tutaj mamy do czynienia już nie tylko z czystek personalnych, bo to właściwie w opisie jasne, że oni tak rozumieją, że tak się naprawia państwo polskie, że się wyrzuca tamtych i wstawia naszych.
64:52
I wtedy wszystko działa bardzo dobrze. Ja zawsze wtedy wszystkich odsyłam do tego, co się działo w Trybunale Konstytucyjnym, jak tam byli sami nominaci PiSu i Solidarnej Polski. Jak część tych sędziów zaczęła natychmiast kwestionować mandat pani Przyłębskiej, mówiąc, jak się wzięli za głowy między sobą. A to była ta elitarna piętnastka najwybitniejszych rzekomo pisowskich prawników i ziobrowych prawników. To tak na marginesie. Więc prezes Kaczyński mówi coś bardzo groźnego, bo chce tworzyć jakąś paramilitarną strukturę, która niby ma być skuteczniejsza od policji, ale w czym właściwie?
65:26
To znaczy bardziej brutalna, tak? Bardziej może... oddana komuś konkretnemu. No to partii, tak? Właśnie. Ja rozumiem, że... W zasadzie też nie rozumiem. Ja nawet się mogę domyślać, kto będzie komendantem głównym tej gwardii, czyli Robert Bonkiewicz się tu naturalny sposób nasuwa. No pozostaje pytanie, jaki będzie miał rolę Jarosław Kaczyński. Ja bym tam go widział w roli wielkiego gwardzisty, albo jeśli mała strażowalskiego-wielskiego strażnika, który będzie patronem którą na tym duchowym, lidoowym tą formację otacza.
65:57
Oczywiście kpie, natomiast sprawa jest poważna, bo jeżeli rzeczywiście PiS zacznie tego typu tworzyć struktury, no to idziemy w kierunku państwa bojówek partyjnych. No bo dlaczegoż bardzo, skoro PiS będzie tworzył jakąś strażę obywatelską czy gwardię obywatelską, to inne partii nie miałyby sobie potworzyć podobnych organizacji, prawda? No, co jest kompletnie chore, natomiast to pokazuje, jaki jest stan umysłu prezesa głównej partii opozycyjnej i tyle, no. To nie jest optymistyczne, ale my nie jesteśmy tutaj wyłącznie od optymistycznych stwierdzeń, jesteśmy od analizy sytuacji.
66:30
Ona nie wygląda zbyt obiecująco na nieco ponad rok przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi.
66:35
Drodzy Państwo, tutaj kończymy nasz program, kończymy bójkami, a tak się czasami zdarza. Zobaczymy, jak przyszły tydzień nam się zacznie. Panie profesorze, bardzo dziękuję. I oczywiście nowy film na kanale u Pana.
66:47
Tak, oczywiście w tym tygodniu miała miejsce premiera odcinka o reformie rolnej i kolektywizacji rolnictwa. Myślę, że to jest bardzo ciekawe dla zrozumienia, bo to w końcu stąd się wzięła większość z nas. Chłotów jesteśmy w miażdżącej większości. Jak to były dramatyczne wydarzenia, które przeorały rzeczywiście polskie społeczeństwo w latach 40. i 50. minionego wieku. Myślę, że warto to obejrzeć.
67:09
No więc zapraszamy na kanał Dudek o historii. I to był program, proszę Państwa, Dudek o polityce na kanale Super Ekspresu. Bardzo Państwu dziękuję. Panie profesorze, dziękuję bardzo. Dziękuję.
67:20
I oczywiście ponawiam apel o łapki w górę, o komentarze i o subskrypcję tego kanału. Widzimy się w przyszłym tygodniu. Kłaniamy się. Do widzenia.
67:29
Dziękujemy za wysłuchanie podcastu. Cieszymy się, że doceniasz naszą pracę. Jeśli szukasz więcej wartościowych treści, zapraszamy do słuchania podcastu z reportażami Polska na Ucho.
67:39
Nazywam się Michał Poklenkowski, jestem współautorem oraz gospodarzem podcastu z reportażami z cyklu Polska na Ucho. Nasz reporter Grzegorz Mnich przygotował materiał, którego bohaterem będzie Andrzej Poczobut, dziennikarz, aktywny działacz Związku Polaków na Białorusi, niedawno uwolniony z łagru. Z tej edycji Polski na Ucho dowiecie się dla kogo i dlaczego jest bohaterem i z jakiego powodu w Wbrew zaleceniom we wrześniu chce wrócić na Białoruś. Dlaczego mając za sobą piekło, znów postanowił zaryzykować i stawia wszystko na jedną kartę.
68:09
Nie przegapcie najnowszej edycji naszego podcastu.
68:31
Link znajdziesz w opisie tego odcinka.